Info
Suma podjazdów to 5100 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Maj9 - 0
- 2014, Kwiecień15 - 0
- 2014, Marzec20 - 0
- 2014, Luty14 - 0
- 2014, Styczeń13 - 0
- 2013, Grudzień10 - 0
- 2013, Listopad5 - 0
- 2013, Październik10 - 0
- 2013, Wrzesień16 - 1
- 2013, Sierpień19 - 0
- 2013, Lipiec20 - 1
- 2013, Czerwiec18 - 2
- 2013, Maj19 - 0
- 2013, Kwiecień19 - 1
- 2013, Marzec18 - 0
- 2013, Luty20 - 1
- 2013, Styczeń13 - 4
- 2012, Grudzień5 - 0
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik5 - 1
- 2012, Wrzesień17 - 2
- 2012, Sierpień17 - 3
- 2012, Lipiec18 - 1
- 2012, Czerwiec19 - 2
- 2012, Maj17 - 4
- 2012, Kwiecień22 - 5
- 2012, Marzec20 - 7
- 2012, Luty24 - 4
- 2012, Styczeń16 - 3
- 2011, Grudzień10 - 1
- 2011, Listopad8 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 0
- DST 55.00km
- Teren 35.00km
- Czas 02:15
- VAVG 24.44km/h
- Temperatura 1.0°C
- HRmax 156 ( 79%)
- HRavg 128 ( 65%)
- Kalorie 1500kcal
- Sprzęt Giant
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśna Tlenoweczka
Niedziela, 13 listopada 2011 · dodano: 13.11.2011 | Komentarze 0
Krajewo>Bialuty-Brodowo-Narzym-okolice Dębowych gór-Krępa-Dwukoly-Mława - dom
Na poczatku jechalo mi sie wyjatkowo Lekko jak na jazde moim Giantyczym czolgiem ;)
V=ok30 km a ja tetno 110 ? musialem sie troche nakrecic nogami zeby bylo wiecej niz 130 ;) wysoka kadencja bo w nogi zimno co 10km 100 m truchtu na rozruszanie palcow u stop ;) wracajac z okolic debowych gor gwozdz przebil mi opone na wylot, odziwo powietrze nie uciekaloby gdyby nie to ze gwodz nie miescil sie w widelkach:)
Nastepnym razem jade juz w zimowych butach i musze zabrac cos mniej przewiewnego na siebie ;)
Kategoria 25>70km, MTB, wytrzymałość

